Uwielbiam każdy środek transportu, który porusza się po szynach. Długo namawiałem Gohę, abyśmy wyruszyli w podróż Flirtem, a gdy to już się udało, zacząłem marudzić o przejażdżce Pendolino. Udało mi się kolejny raz i ruszyliśmy najszybszym w Polsce pociągiem w podróż do Krakowa. Marzenia się spełniają!

Kilka ważnych spraw zanim wsiądziesz do Pendolino

Do każdej, nawet najmniejszej podróży trzeba się przygotować. Nie inaczej jest w przypadku podróży Pendolino. Dlatego nim opowiem o moich wrażeniach z jazdy tym najszybszym w Polsce pociągiem, przybliżę aspekty techniczne, o których każda osoba niepełnosprawna chcąca się wybrać w podróż koleją powinna pamiętać.

Kupujemy bilet

Jazda na gapę nie jest fajna, szczególnie gdy przyjdzie do płacenia mandatu, dlatego przed wybraniem się w kolejową podróż musimy kupić bilet. W przypadku pociągów Intercity kupno biletu jest bajecznie proste. Bilet można kupić tradycyjnie, w kasie na dworcu, ale także przez stronę internetową przewoźnika lub aplikację mobilną IC Mobile Navigator. Ja zdecydowanie wybieram sprzedaż on-line 🙂 Jednak bez różnicy jaki kanał sprzedaży Ty wybierzesz musisz podać skąd dokąd i kiedy chcesz jechać, następnie wybrać pociąg, ewentualne ulgi i odpowiedni wagon. Przy wyborze wagonu bardzo istotne jest aby wybrać ten przystosowany dla wózków inwalidzkich – „Miejsce dla osoby na wózku”. Kolejnym krokiem jest dokonanie płatności i bilet jest już twój.

Na koniec dodam, że Intercity idzie nam na rękę, bo osoba na wózku może kupić bilet bezpośrednio w pociągu i to bez dodatkowych opłat.

Zamawiamy asystę

Po zakupieniu wybranego biletu należy minimum 48 godzin przed odjazdem pociągu zgłosić przejazd osoby niepełnosprawnej. Można to zrobić przez formularz kontaktowy lub telefonicznie, kontaktując się z BOK Intercity (703 200 200). Niejednokrotnie denerwował mnie ten wymagany, 48-godzinny termin zgłoszenia mojej podróży. Narzekałem, że nie mogę spontanicznie wyruszyć pociągiem w podróż. Byłem przekonany, że jest to głupi wymysł PKP. Jednak poszukałem i okazało się, że tych nieszczęsnych „48 godzin” nie wymyśliło PKP,  tylko Unia Europejska wprowadzając odpowiednie dyrektywy, które dotyczą nie tylko pociągów, ale i samolotów czy autobusów. Ok, w takim razie tego się nie przeskoczy i trzeba tych przepisów przestrzegać.

Dodatkowo od konduktora dowiedziałem się, że odpowiednio wczesne zgłoszenie jest tak ważne, ponieważ wtedy można odpowiednio się przygotować, jak choćby skierować pociąg na odpowiedni peron, aby maksymalnie ułatwić wejście do niego osobie niepełnosprawnej.

Ruszamy w podróż koleją

Mamy bilet, zamówiliśmy asystę i przychodzi dzień naszej podróży. Czyli ruszamy? Tak, pociąg i potrzebna asysta będzie na Ciebie czekać, jednak aby wszystko poszło jak w zegarku trzeba być w miejscu spotkania PRM min. 30 minut przed planowanym odjazdem pociągu.

PRM na dworcu w Krakowie

Takie miejsca z reguły zlokalizowane są blisko kas lub informacji na 61 dworcach w Polsce (wyszukiwarka i opis dostosowania dworców). Właśnie z takiego miejsca (na zdjęciu PRM w Krakowie Głównym) obsługa dworca zabiera osobę niepełnosprawną i asystuje do konkretnego pociągu.

To tyle jeśli chodzi o przygotowanie do jazdy pociągiem. Wiem, że trochę tego jest, jednak uwierz, że tylko tak skomplikowanie to wygląda, w praktyce jest to banalnie proste, a w przypadku gdy będziesz potrzebował pomocy to BOK Intercity chętnie pomoże (wiem coś o tym :)). Reasumując, przygotowanie do podróży pociągiem w 3 punktach:

  1. Kupujesz bilet i wybierasz wagon z miejscem dla osoby na wózku.
  2. Minimum 48 godzin przed odjazdem zgłaszasz swoją podróż.
  3. Zjawiasz się w PRM minimum 30 minut przed odjazdem pociągu.

Pędzimy Pendolino do Krakowa

Dość teorii, czas na praktykę! Uwielbiam podróżowanie koleją, dlatego tak bardzo cieszyłem się na dzień w którym w końcu przejadę się najszybszym pociągiem w Polsce – Pendolino. Jako cel naszej podróży wybraliśmy Kraków, a wystartowaliśmy z Malborka, znajdującego się blisko rodzimej miejscowości Gohy. Na dworcu w Malborku, 30 minut przed odjazdem, spotkaliśmy się z zamówioną asystą i ruszyliśmy.

platforma na dworcu w Malborku

W Malborku nie ma wind, jednak za pośrednictwem platform przyschodowych w kilka minut dostaję się na peron 2-gi gdzie kilkanaście minut po 7-dmej wjeżdża upragnione Pendolino. Miłe panie konduktorki rozkładają windę i po chwili jestem już na pokładzie pociągu.

W tym miejscu warto dodać, że wagon dla osób na wózkach ma numer 3 i posiada dedykowane wejście dla osób niepełnosprawnych wyposażone w windę.

platforma dla osób niepełnosprawnych w Pendolino

Pierwsze wrażenie? Jest inaczej niż we Flircie. Na podłodze wykładzina, fotele bardziej luksusowe, wnętrze przestronne. Zaskoczyło mnie jeszcze coś. Jak tylko zająłem swoje miejsce podeszła do mnie pani kierownik pociągu i spytała „Czy to nasza pierwsza podróż Pendolino?”. Gdy odpowiedziałem, że tak, to wyjaśniła mi gdzie co jest, jak będzie wyglądać podróż i że w razie potrzeby obsługa pociągu we wszystkim pomoże. Szok! Pamiętam jak to było 15 lat temu, kiedy słyszało się jedynie suche „Bilety do kontroli!”. Obecnie poziom obsługi pasażera jest na najwyższym stopniu i za to wielki plus dla PKP Intercity.

Nie trzeba podróżować na wózku

miejsce dla osób na wózku w Pendolino

Po wysłuchaniu instrukcji zacząłem się rozglądać po pociągu i od razu zauważyłem, że nie muszę podróżować na wózku. Tuż za miejscem przy stoliku są dwa fotele przeznaczone dla pasażerów na niepełnosprawnych. Takiej opcji nie ma we Flircie, a w Pendolino jest i zasługuje to na dużą pochwałę. Na pewno wszystkie osoby poruszające się na wózku potwierdzą, że dobrze jest mieć możliwość zmiany pozycji.

„W razie potrzeby jesteśmy do dyspozycji.”

Jak już pisałem wcześniej, takie słowa usłyszałem tuż po wejściu od pani kierownik pociągu. Nie były to słowa rzucone na wiatr, bo faktycznie obsługa pociągu jest nieustannie widoczna i poproszona o pomoc chętnie pomaga. Jednak gdyby osoba niepełnosprawna potrzebowała pomocy natychmiast to i na to jest w Pendolino rozwiązanie.

przycisk wzywania pomocy w Pendolino

Tuż obok miejsca dla osoby niepełnosprawnej znajduje się przycisk wzywania pomocy, który niezwłocznie informuje drużynę konduktorską o sytuacji kryzysowej. Na szczęście, ja nie musiałem z niego korzystać 🙂

Restauracja na szynach

Pendolino Wars

Pendolino to nie tylko szybki i nowoczesny pociąg, to też miejsce gdzie naprawdę dobrze można zjeść. W tym samym wagonie, co miejsca dla osób na wózkach, znajduje się Wars. Niestety w przypadku Pendolino osoba na wózku do niego nie wjedzie, ponieważ przejście między fotelami jest zbyt wąskie. Na początku pomyślałem, że to duży minus tego pociągu. Jednak szybko zmieniłem zdanie, bo po co iść do Warsu, skoro to on może przyjść do ciebie! Gdy tylko pociąg ruszył zjawiła się u nas obsługa Warsu z menu i pytaniem czy chcielibyśmy coś zamówić. Jako, że menu Warsu jest jednakowe we wszystkich pociągach bez chwili namysłu zamówiłem jajecznicę, którą bardzo polecam, a Goha wybrała bardziej mięsne śniadanie w postaci frankfurterek na ciepło.

posiłek w Warsie w Pendolino

I tym razem Wars nas nie zawiódł. Jedzenie było pyszne, a obsługa  jak w najlepszej restauracji. Dodatkowym atutem Warsu z Pendolino jest to, że zamówione dania dostaje się na normalnych talerzach, a nie na styropianie. Uwierzcie mi, że czuć klasę premium w Pendolino na każdym kroku.

Są jeszcze dwie rzeczy, które różnią Wars z Pendolino od tego z Flirta. Płaci się na koniec, a nie za każdą zamówioną rzecz osobno i każdy pasażer otrzymuje darmowy poczęstunek, w formie kawy, herbaty lub wody.

Nie widać już torów podczas spłukiwania wody w toalecie

Nie byłbym sobą gdybym nie zwiedził wszystkich dostępnych dla mnie zakątków Pendolino. Zawitałem też do łazienki, która w wagonie numer 3 jest w 100% dostosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych, co najlepiej widać na zdjęciu.

łazienka dla niepełnosprawnych w Pendolino

Oczywiście w toalecie również znajduje się przycisk wzywania pomocy. Dodatkowo aby ułatwić podróżowanie osobom niewidomym toaleta głosowo informuje o tym, że jest zajęta. Podobnie jest z innymi ważnymi dla pasażerów miejscami w Pendolino, które oznaczone są alfabetem breill’a.

alfabet breilla w Pendolino

Cześć, Kraków!

Po pięciu godzinach dojechaliśmy na dworzec w Krakowie, czyli w czasie praktycznie nieosiągalnym dla samochodu. Dodatkowo zjedliśmy pyszne śniadanie, Goha mogła rozprostować kości, ja bez problemów mogłem skorzystać z łazienki i to wszystko w czasie, gdy Pendolino nieustannie sunęło po szynach. Ja uważam, że jeśli nie ma potrzeby korzystania z samochodu w miejscu docelowym to podróż pociągiem zdecydowanie wygrywa nad tą samochodem. Zdecydowanie polecam spróbować tego środka transportu, nam podróżowało się doskonale.

My w Pendolino

„Zobaczysz, Pendolino się na pewno zepsuje!”

Jeszcze przed wyjazdem słyszałem takie „pocieszacze” od kilku osób, czasem takich które nawet Pendolino nie jechały. Ja powiem tak: Nasze Pendolino się nie zepsuło, jechało nam się nim wyśmienicie i bardzo się cieszę, że mogę bez przeszkód, w komfortowych warunkach podróżować pociągiem po Polsce! Z czystym sumieniem mogę polecić Pendolino każdej osobie niepełnosprawnej. Będziecie zadowoleni. A to, że czasem zdarzają się jakieś usterki, to przecież jest normalne. Czy w innych środkach transportu ich nie ma? Zwracajmy uwagę na to co dobre i cieszmy się z tego, a nie nieustannie szukajmy dziury w całym!

Dodam tylko, że nasza powrotna podróż przebiegła równie sprawnie, a pierogi były pyszne 🙂

Film z Pendolino

Jeśli bardziej do Ciebie przemawia obrazek ruchomy niż zdjęcia, to zapraszam do obejrzenia zrobionego przez Gohę filmu z naszej podróży Pendolino.

8 KOMENTARZE

  1. Mieliście kiedyś problem z pociągiem? Brak wagonu, brak asystenta itp? Czaję się na pociąg, ale strasznie się boję, że mi wywiną jakiś numer, bo tyle historii o tym słyszałam 😀

    • Nie, nie mieliśmy. Pamiętaj jednak, że trzeba dać im czas na zorganizowanie asysty. Nas podróż pociągiem zachwyciła 🙂

  2. jechałam parę razy z przyjaciółką. zawsze pomoc na najwyższym poziomie, pamiętaj jak okazało się, że winda nie działa, to wnieśli ją do pociągu a potem przepraszali. chętni do pomocy są wszyscy. no i komfort jazdy nie porównywalny do tlk. jesteście z okolic Malborka? my też stamtąd jechaliśmy. w Malborku też jest taki problem, że nie ma przenośnej platformy i nie mogliśmy wcześniej wrócić do domu, bo wcześniejszy pociąg miał miejsce dla osoby niepełnosprawnej, ale by musiała wyfrunąć z wagonu. także jest dobrze, ale jeszcze nie idealnie 🙂

    • My jesteśmy z Olsztyna, ale stąd Pendolino nie jeździ i dlatego podróż z Malborka. Wracając do tematu pociągów: ja pamiętam, jak ideał był nieosiągalny i widząc zmiany, które zaszły w międzyczasie, jestem zachwycona. A osiągnięcie ideału wymaga czasu. 🙂

  3. Witam. Dziękujemy z żoną za ten wpis. Też jestem tetrusem i mamy zamiar w przyszłym rok pojechać Pendolino. W sierpniu odważyliśmy się odwiedzić naszych znajomych w Krakowie i Jeleniej Górze, ale podróżowaliśmy IC. Okazuje się, że też śmiało można jechać. Po kupieniu wszystkich biletów online, wypełnieniu formularza, nawet miałem tel od IC, gdzie Pani pytała o szczegóły i małą zmianą wagonu, (gdyż zakupiony bilet w systemie online niby przydziela miejsce kulawemu i opiekunowi w wagonie z podjazdem, windą ale nie zawsze!!! Krótki opis trasy. Start w Nowogardzie TLK do Szczecin Dąbia, po godzinie przesiadka w IC i prosto do Krakowa. Windy nie było, a podjazd. Było trochę stromo (jeszcze stary peron). Konduktorzy rozłożyli rampę, wyskoczyło dwóch chłopaków, w balans mnie w zieli i tyłem w ciągnęli. WC przystosowane. Wars może przyjść do ciebie (Panie na wózkach jak stewardesy w samolotach chodzą i roznoszą!). Miejsce wydzielone jak w Pendolino. Podróż trwa 9 godzin. W Krakowie czekali na nas z ochrony dworca. Drugi etap. Kraków – Jelenia Góra z przesiadką we Wrocławiu. Choć winda nie działała to konduktor dźwignią opuścił i podniósł mnie.Tak samo pełen luz. Powrót z Jeleniej bez problemu. Podsumowując krótko – ŚMIAŁO KULAWI 😉 Pozdrawiam, Eryk

  4. Mam pytanie. Czy każdy może wsiąść do tego wagonu? Konkretnie chodzi mi o to, czy w przypadku, kiedy jedzie razem cała grupa i tylko jedna osoba na wózku, wszyscy mogą podróżować razem? Albo, czy może nawet tym bardziej, rodzina.

    • Ciekawe pytanie. Jedna osoba (towarzysząca) na 100% może jechać razem z osobą niepełnosprawną. Jeśli chodzi o rodzinę to myślę, że PKP Intercity też by wyraziło zgodę. Co do grupy to nie mam pojęcia. Polecam skontaktować się z BOK Intercity, wtedy informacja będzie z pierwszej ręki.
      Co do możliwości wejścia do wagonu, to wejść do niego może każdy, jest to wagon ogólnodostępny.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ