środa, 18 Październik 2017
Teneryfa i ocean nie mogłaby się dla nas odbyć bez próby zobaczenia delfinów w ich naturalnym środowisku i choćby rzucenia okiem na słynne kanaryjskie klify - Los Gigantes. Nasz czas na wyspie się kończył, więc przed powrotem do domu...
Od samego rana mieliśmy tylko jeden cel – zdobyć wreszcie szczyt Pico del Teide. Czy tym razem się uda? Czy nie będzie za mocno wiało? Co będziemy robić, jak się nie uda? Te wszystkie pytania pozostawały bez odpowiedzi w...
Po wydarzeniach dwóch poprzednich dni, które opisałam Wam w "W cieniu del Teide, czyli „nasza” Teneryfa – część pierwsza (Smocze Drzewo)", nie śmiałam się spodziewać gładkiego ciągu dalszego. Mimo to postanowiłam z uśmiechem witać każdy nowy dzień spędzony na...
Po ponad pięciu godzinach lotu wylądowaliśmy na lotnisku Aeropuerto Reina Sofia (Port Lotniczy Aeropuerto de Tenerife Sur) na Teneryfie. Asysta (o kodzie WCHC już Kamil pisał) czekała już na nas i bardzo sprawnie wysiedliśmy z samolotu. Czekał nas już...

ŚLEDŹ NAS

852FaniLubię
15ObserwującyObserwuj
208ObserwującyObserwuj
201ObserwującyObserwuj
91ObserwującyObserwuj
157SubskrybującySubskrybuj