Moglibyśmy spędzać tak każdy dzień

W Olsztynie nie brakuje jezior, w granicach miasta jest ich aż 16. Oczywiście niektóre z nich są niewielkie, wiele jest objętych strefą ciszy i ukrytych pomiędzy drzewami. Są takie, przy których można poczuć się jak w prawdziwej dziczy będąc dalej w mieście, ale są też takie, na których można spędzać czas bardzo aktywnie. Do tych ostatnich zdecydowanie należy jezioro Ukiel w Olsztynie, na którym spędziliśmy piękny dzień.

Uwielbiam żeglować!

Absolutnie kocham żeglarstwo, ten smagający twarz wiatr, poczucie jego mocy na grocie. Po prostu wszystko w żeglarstwie jest świetne! Jeszcze przed wypadkiem udało mi się zrobić patent żeglarski, jednak kilka dni później uległem wypadkowi i nie nacieszyłem się nim. Teraz żeglarstwo byłoby dla mnie wielkim wyzwaniem. Wiem, że są na świecie dostosowane żaglówki, ale ja jakoś tego nie czuję, to już nie to samo. Aktywne żeglarstwo trochę ode mnie odeszło, ale miłość do wody nie.

jezioro Ukiel w Olsztynie - plaża

Nigdy nie wiesz, co przynieść może nowy dzień

Nigdy nie wiadomo, co przyniesie kolejny dzień, ale wiadomo, że przyniesie coś nowego, nową pogodę, nowe chwile, nowe atrakcje. Ja przeglądając Netflixa w sobotnie popołudnie kompletnie nie spodziewałem się, że nowy dzień przyniesie mi taką radość. Kompletnie nie spodziewałem się, ze zostaniemy z Gohą zaproszeni na spędzenie dnia na motorówce, którą popływamy po jeziorze Ukiel w Olsztynie.

Zwiedzamy jezioro Ukiel w Olsztynie

Nasz sobotni rejs rozpoczęliśmy na przestani przy restauracji Przystań. Nie będę budował dramaturgii i od razu się przyznam, że nie był to mój pierwszy raz na motorówce (Dziękuję Agnieszko i Zbyszku!), więc przesiadanie się na pokład poszło sprawnie. Rozsiedliśmy się wygodnie i ruszyliśmy w rejs.

Po wypłynięciu na jezioro Ukiel w Olsztynie, jako pierwszą minęliśmy świetnie zagospodarowaną plażę Ukiel i spacerowym tempem dotarliśmy do jedynego miejsca na akwenie, które jest objęte strefą ciszy.

jezioro Ukiel w Olsztynie - Zatoka Miła

Ta część jeziora Ukiel w Olsztynie nazywana jest Zatoką Miłą i znajduje się tu wyciąg nart wodnych wyposażony w kilka skoczni. Po minięciu Zatoki Miłej i kolejnej przystani ruszyliśmy w kierunku wąskiego przesmyku. Ciekawostką jest to, że przesmyk w znacznej swojej części jest dość płytki i w wodzie po kolana można dojść praktycznie do jego połowy. Minięcie przesmyku jednoznaczne jest z wypłynięciem w mniej zurbanizowane tereny jeziora. Zatoki Kopernika i Łabędzia Szyja, do których się udawaliśmy, są bardziej dzikie i spokojniejsze z racji na sporą odległość od wypożyczalni sprzętu wodnego, które głównie zlokalizowane są w opuszczanym przez nas basenie jeziora Ukiel.

Po minięciu przesmyku zaczęło się to, co „tygryski lubią najbardziej”. Zbyszek, który prowadził motorówkę wcisnął gaz „w podłogę” i rozpoczęła się zabawa. Wiatr we włosach, ostre zwroty, orzeźwiająca bryza wydobywająca się spod kadłuba przecinającej wodę łodzi – to jest to, co lubię.

jezioro Ukiel w Olsztynie - skuter

Po kilku minutach zabawy postanowiliśmy się trochę porelaksować, według mnie w najlepszy możliwy sposób, czyli na środku jeziora. Achh, mógłbym zachwycać się godzinami, jakie to przyjemne, stać na wodzie i czerpać radość z otaczającego krajobrazu w promieniach słońca. Uwielbiam to!

Szaleństwa na wodzie

Ja mógłbym tak siedzieć na środku jeziora godzinami, mi nic więcej nie potrzeba. Jednak współtowarzysze naszego wodnego spaceru po jeziorze Ukiel chcieli skorzystać z ostatnich dni wakacji i wspólnie z Gohą wskoczyli do wody. Były skoki, nurkowanie, ale też trochę koni mechanicznych, w których Goha się absolutnie zakochała. Początkowo długo się opierała przed wejściem na skuter, ale jak już spróbowała, to nie chciała z niego zsiąść, choć Agnieszka usilnie próbowała ją z niego zrzucić robiąc ostre zwroty. Nie udało jej się 🙂

Goha na skuterze

Gdy oni oddawali się beztroskiej zabawie, ja rytmicznie bujałem się na niewielkich falach i z każdą chwilą byłem coraz bardziej szczęśliwy. Powtórzę się jeszcze raz, uwielbiam pływać po wodzie i nie ważne czy jest to motorówka, czy wielki prom do Szwecji. I jedno i drugie sprawia mi wielką radość. Jednak to, co piękne zazwyczaj zbyt szybko się kończy. Tym razem było podobnie i po kilku godzinach na wodach jeziora Ukiel ruszyliśmy w kierunku przystani.

Pragnę mieć dostosowaną motorówkę!

Zawsze uważałem, że są dwie rzeczy, których nikt nie jest w stanie nam zabrać. Pierwsza z nich to wspomnienia, dlatego tak kocham podróże, poznawanie nowych miejsc i ludzi, zapamiętywanie chwil, widoków których jestem świadkiem. Druga rzecz to marzenia. Zawsze uwielbiałem marzyć, zarówno o tych rzeczach przyziemnych, jak i o „wysokich” jak Mount Everest. To takie tylko moje chwile, w których mogę wszystko. Już od jakiegoś czasu po głowie chodziła mi dostosowana motorówka. Wyobraźcie sobie, jakie to byłoby piękne móc bez przeszkód wjechać wózkiem na pokład i choć na kilka godzin zapomnieć o całym świecie płynąc przed siebie. Achh.., piękny obrazek. Marzy mi się też możliwość ochrzczenia takiej motorówki imieniem „RobiMy Podróże” i organizowania bezpłatnych rejsów dla osób niepełnosprawnych, by poczuły, jak pięknie jest na wodzie. Wiem, że dostosowanie motorówki jest możliwe, jednak jak zwykle barierą są pieniądze. Ja jednak mocno wierzę w swoje marzenia i wiem, że i to się kiedyś spełni. Trzymajcie kciuki 🙂 Ahoj!

Jezioro Ukiel w Olsztynie na naszym filmie

W związku z RODO, YouTube potrzebuje Twojej zgody na załadowanie. Więcej informacji przedstawia nasza Polityka cookies.
Zgadzam się
Kamil Kowalewicz
2018-09-06T16:57:11+00:00 6 września 2018|

About the Author:

Kamil Kowalewicz
Od poniedziałku do piątku zajmuję się grafiką na potrzeby reklamy, w międzyczasie obserwując promocje lotnicze. Bardzo, bardzo lubię pokera, w każdym jego aspekcie :) Tetraplegik, wózek aktywny.

3 komentarze

  1. Sylwia 6 września 2018 w 17:31 - Odpowiedz

    Pięknie napisałeś o marzeniach i wspomnieniach 😁 oby marzenie się spełniło by powstało jak najwięcej wspomnień 😉

    • Kamil Kowalewicz
      Kamil Kowalewicz 6 września 2018 w 18:28 - Odpowiedz

      Dziękuję ślicznie 🙂

  2. Natalia 8 września 2018 w 10:09 - Odpowiedz

    Wow! Mi też brakuje wiatru we włosach … Na żaglach nie byłam już z 14 lat! Na motorówce chyba nigdy – a brzmi jak świetna zabawa. I to szaleństwo na skuterze… Radocha na maksa! 🙂
    Trzymam kciuki za marzenie … Na pewno się spełni, bo jest piękne!

Zostaw komentarz

Zgodnie z RODO musisz się zgodzić na dodanie komentarza i przesłanie wpisanych danych
Ten formularz gromadzi Twoje imię, adres e-mail, adres strony www i treść, dzięki czemu komentarze mogą funkcjonować na tej stronie. Aby uzyskać więcej informacji, zapoznaj się z naszą polityką prywatności, gdzie uzyskasz więcej informacji o tym, gdzie, jak i dlaczego przechowujemy Twoje dane.
Nie wykorzystujemy danych wpisywanych podczas komentowania do celów marketingowych (np. wysyłka newslettera).