Urządzenia niezbędne w każdej podróży

Ubrania, kosmetyki, buty, aparat czy telefon to zdecydowanie niezbędne w każdej podróży rzeczy. Jednak wszystkie nasze elektroniczne urządzenia mogą się okazać bezwartościowe, jeśli nie będziemy mieli jak ich naładować. Dlatego należy pamiętać, że niezbędne w każdej podróży jest też łatwe ładowanie. Poniżej prezentujemy to co, od jakiegoś czasu, zawsze ze sobą zabieramy.

Ładowarka Multi USB

To zdecydowanie nasze największe odkrycie ostatnich lat. Pamiętam, jak jeszcze kilka miesięcy temu przedłużacz z minimum 5 gniazdkami był absolutnym „must have” w naszym bagażu. Teraz, dzięki multi ładowarce zapomnieliśmy o przedłużaczu na zawsze.

ładowarka USB - niezbędne w każdej podróży

Każdy, kto nocował kiedyś w hotelu wie, że dwa gniazda to już sukces. Jeśli mamy do naładowania jeden telefon to okej, wystarczy. Jeśli jednak poza telefonem musimy naładować kamerę, powerbank, kolejną kamerę i jeszcze jeden telefon, to robi się problem. Oczywiście można ładować wszystko po kolei, ale czy nie lepiej w nocy spać niż wymieniać ładujący się sprzęt?

W takich przypadkach, jak ten powyżej, z pomocą przychodzi ładowarka multi USB. Zasada działania jest prosta: Jedną wtyczkę ładowarki wciskamy do gniazdka, a na drugim końcu możemy podpiąć aż pięć urządzeń i ładować je przez USB. Dodatkowo ładowarka posiada wejście quick charge, służące do szybkiego ładowania.

multi ładowarka USB

My widzimy same plusy takiego rozwiązania. Ładowarka zajmuje dużo mniej miejsca niż tradycyjny przedłużacz, a dodatkowo nie musimy zabierać wtyczek, jedynie kabelki USB.

Ładowarka Multi USB kosztuje niecałe 95 zł i można ją kupić tutaj. Jest też wersja na trzy porty USB.

Przejściówka do gniazdek

Przejściówka do gniazdka to jedna z tych rzeczy, która musi się znaleźć się w każdej walizce. Wiem, że w wielu państwach wtyczki są takie same, jak w Polsce ale może się na przykład okazać, że musimy podłączyć sprzęt z angielską wtyczką. W takich wypadkach z pomocą przychodzi przejściówka do gniazdek.

przejściówka - niezbędne w każdej podróży

Najlepiej wybrać taką przejściówkę, która będzie uniwersalna. Ta od Green Cell właśnie taka jest. Jest ona kompatybilna z gniazdkami stosowanymi w ponad 150 krajach, więc gwarantuje nam to, że żadne gniazdko na świecie nas nie zaskoczy. Dodatkowo posiada port USB, dzięki któremu możemy podłączyć dwa urządzenia w jedno gniazdko. Bardzo fajne rozwiązanie.

Wtyczka, jak wtyczka, na rynku jest ich wiele, więc co wyróżnia tę konkretną? Jest ona bardzo ładnie i solidnie wykonana, a poza tym posiada skrojone na miarę etui, dzięki któremu łatwo ją przechowywać. Jedynym minusem takiej kombo wtyczki jest jej waga, przez co czasami wypada z gniazdka. Jednak gdzieś te 150 kombinacji wtyczek musi się zmieścić, więc coś za coś.

Przejściówkę kupicie w tym sklepie, za mniej niż 60 zł.

Stacja dokująca 7w1

Dwa opisane powyżej urządzenia są zdecydowanie niezbędne w każdej podróży i polecamy je każdemu. Stacja dokująca do komputera to już inna para kaloszy. Przyda się ona jedynie tym osobom, które podróżują z komputerem i cierpią, jak wszyscy użytkownicy nowych laptopów, na niedostatek portów.

W nowych sprzętach dwa porty USB to już wielki luksus, o HDMI czy innych tego typu wynalazkach możemy jedynie pomarzyć. Tak to jest, dążymy do miniaturyzacji sprzętu, więc z czegoś trzeba zrezygnować. My podczas naszych podróży musieliśmy podpinać kamerę i zgrywać z niej wszystko, następnie taką samą operację powtarzać z telefonem i aparatem. Przyznaję, że irytujące jest posiadanie tylko jednego wejścia USB.

adapter USB 7w1

Z pomocą przyszła nam stacja dokująca od Green Cell. Fakt zajęliśmy jeden port ale dzięki stacji rozszerzyliśmy go trzy USB (w tym jedno 3.0), HBMI oraz dwa czytniki kart. Dzięki takiemu rozwiązaniu zgrywamy wszystko na raz, a dodatkowo wszystko wygląda bardzo estetycznie, bo stacja jest bardzo dobrze i solidnie wykonana.

Jeśli chcecie pozbyć się problemu małej ilości portów w laptopie, to w sklepie Świat Baterii kupicie adapter 7w1 za mniej niż 180 zł.

Urządzenia elektryczne są zdecydowanie niezbędne w każdej podróży

Pakując się w podróż, a szczególnie jak jest to nasz pierwszy wyjazd, pamiętamy o ubraniach, często zbyt wielu, szczoteczce do zębów czy kosmetykach. Często jednak zapominamy o rzeczach przyziemnych, jak choćby przejściówka do gniazdka, co może być problemem gdy okaże się, że nie mamy jak naładować telefonu, a co za tym idzie nie mamy jak robić zdjęć.

Dlatego właśnie my z Gohą polecamy aby zaopatrzyć się w niezbędne w każdej podróży urządzenia i zabierać je ze sobą zawsze. Miejsca zabierają niewiele, a zdecydowanie zapewnią wiele spokoju.

Wpis powstał we współpracy z marką Green Cell.

Kamil Kowalewicz
2019-02-14T11:38:06+01:00 14 lutego 2019|

O autorze:

Kamil Kowalewicz
Od poniedziałku do piątku zajmuję się grafiką na potrzeby reklamy, w międzyczasie obserwując promocje lotnicze. Bardzo, bardzo lubię pokera, w każdym jego aspekcie :) Tetraplegik, wózek aktywny.

6 komentarzy

  1. Avatar
    Bartek 14 lutego 2019 w 22:21 - Odpowiedz

    Bardzo fajna jest ta ładowarka USB pięcioportowa od marki Green Cell!
    Zauważyłem, że mozna jeszcze otrzymać na nią rabat w wysokości 10% po zapisaniu się do newslettera, więc zamiast 95 zł, zapłaciłem niecałą dyszkę mniej.
    Mogę polecić! Nie tylko w podróży się sprawdzi, jak to opisujecie, ale również po prostu w domu, gdy ma się konsolę PS4 i dwa telefony 🙂
    Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanych podróży!

    • Kamil Kowalewicz
      Kamil Kowalewicz 15 lutego 2019 w 08:07 - Odpowiedz

      Fakt w domu też się sprawdzi 🙂 zawsze to mniej różnych wtyczek.

      Dziękujemy i pozdrawiamy 🙂

  2. Avatar
    Agnieszka 18 lutego 2019 w 13:46 - Odpowiedz

    Bez powerbanka nie ruszam się nigdzie. 😀 Przejściówki są bardzo przydatne, pewnie wrócę do tego wpisu przy okazji kolejnych podróży.
    Dzięki!

    • Małgorzata Kowalewicz
      Małgorzata Kowalewicz 21 lutego 2019 w 11:16 - Odpowiedz

      To fakt. Powerbank to rzez, która musi być zawsze i zawsze naładowana 🙂
      Pozdrawiamy 🙂

  3. Avatar
    Marcin BWZ 28 marca 2019 w 10:22 - Odpowiedz

    Ta elektronika to zmora moich wypraw. Nierzadko ilość pakowanego sprzętu psuje mi całą frajdę z wyjazdu, bo czuję się wtedy bardziej „w pracy”, niż na urlopie. Z drugie strony, można to wszystko zostawić, tylko ja już chyba nie potrafię funkcjonować bez aparatu…

    • Kamil Kowalewicz
      Kamil Kowalewicz 28 marca 2019 w 10:31 - Odpowiedz

      Też się tak czasami czujemy. Już jakiś czas planujemy taki wyjazd, z którego nie przywieziemy żadnych zdjęć czy filmów 🙂 Tylko, czy to możliwe?

Zostaw komentarz

Zgodnie z RODO musisz się zgodzić na dodanie komentarza i przesłanie wpisanych danych
Ten formularz gromadzi Twoje imię, adres e-mail, adres strony www i treść, dzięki czemu komentarze mogą funkcjonować na tej stronie. Aby uzyskać więcej informacji, zapoznaj się z naszą polityką prywatności, gdzie uzyskasz więcej informacji o tym, gdzie, jak i dlaczego przechowujemy Twoje dane.
Nie wykorzystujemy danych wpisywanych podczas komentowania do celów marketingowych (np. wysyłka newslettera).