Lukka – co warto zobaczyć?

Kończyliśmy podróż przez jedną z najpiękniejszych włoskich krain – przez Toskanię. Ostatnim z toskańskich miast na naszej liście była Lukka i to, co warto w niej zobaczyć. Nie jest to ani największe, ani najstarsze miasto Toskanii, ale zdecydowanie zaliczyć je można do najpiękniejszych i godnych uwagi. Wąskie uliczki, klimatyczne kamienice, urokliwe zakamarki i wypełnione gwarem place to tylko niewielka część bogactwa miasta. Potężne, ciągnące się kilometrami miejskie mury, rzymski amfiteatr na Piazza dell’Anfiteatro, dom Giacomo Pucciniego czy wreszcie mnogość niezwykłych obiektów sakralnych dowodzą, że Lukka pełna jest miejsc, które warto zobaczyć podczas niespiesznego spaceru jej ulicami, a zdecydowaną wisienkę na torcie stanowi  otoczona kultem Święta Twarz i niezwykły widok na okolicę ze szczytu dwóch wież.

Lukka – mniej znana siostra Florencji

To 100-tysięczne miasto, zlokalizowane w północnej Toskanii, często pomijane jest przez zmierzających do kwitnącej stolicy regionu czy słynnej Pizy turystów. To błąd. który sami popełniliśmy przy pierwszej wizycie w tych okolicach. Lukka zlokalizowana jest 75 kilometrów od Florencji i zaledwie 20 kilometrów od Krzywej wieży w Pizie, a zatem aż prosi się o to, by wpaść do niej przy okazji wizyty w tym rejonie Włoch. Co ciekawe Lukka od lat toczy spór z Florencją i Sieną o miano najpiękniejszego miasta w Toskanii. Aż do dzisiaj spór nie jest rozstrzygnięty, bo każde z tych miast ma co innego do zaoferowania. Lukka poza wartymi zobaczenia miejscami, słynnymi ludźmi z nią związanymi, ma też niezwykle bogatą, sięgającą czasów rzymskich historię.

Kamil na Piazza San Michelle w Lukce

Jak donoszą dostępne źródła, Lukka została założona najprawdopodobniej przez Etrusków około 180 r. p.n.e. Jej centrum pierwotnie stanowił dzisiejszy Plac św. Michała z monumentalną świątynią.  Potem w drugiej połowie I wieku n.e. Rzymianie wybudowali tu amfiteatr, który dzisiaj znamy jako Piazza dell’Anfiteatro. Wiek IX i X to okres prosperity dla Lukki, która dzierżyła miano najważniejszego ośrodka Toskanii. Pomimo przegranej z Pizą wojny o prymat handlowy i utraty znaczenia na rzecz pobliskiej Florencji, w XII wieku stała się niepodległą republiką. Przez kolejne wieki zmieniały się jej losy w zależności od zawirowań historii. W XVI w. Lukka zyskała czterokilometrowy mur obronny, który dzisiaj jest tym, co warto zobaczyć w mieście.

mury Lukki

Za czasów napoleońskich miasto zostało podbite i po Kongresie Wiedeńskim w 1815 r. trafiło pod panowanie Bourbonów, jako niezależne księstwo. Ostatecznie w 1847 r. Lukkę przyłączono do Wielkiego Księstwa Toskanii, a w 1860 r. stała się częścią Zjednoczonego Królestwa Włoch. To toskańskie miasto było domem wielu znamienitych osobowości. To tutaj urodził się i mieszkał kompozytor operowy Giacomo Puccini, a także przez wiele lat przebywał na wygnaniu autor Boskiej Komedii – Dante Alighieri.

Lukka – co warto zobaczyć

Lukka nie jest najmniejszym miastem, ale szczęśliwie największe jej atrakcje znajdują się wewnątrz renesansowych murów. Co ciekawe, to ograniczenie przestrzeni sprawia, że niezależnie od tego skąd zaczniemy spacer, na pewno dotrzemy do godnych uwagi miejsc. Problemem, jaki można napotkać tu w sezonie, są na pewno ograniczone miejsca do parkowania. a zatem to, od której strony zaczniemy odkrywać Lukkę i jej warte zobaczenia miejsca, zależy od zaparkowania pojazdu. Nam, dzięki niebieskiej karcie parkingowej udało się zaparkować tuż za bramą Porta Santa Maria i właśnie stąd rozpoczęliśmy nasz spacer po Lukce.

plan historycznego centrum Lukka co warto zobaczyć

Mury obronne Lukki

Masywne, renesansowe mury obronne chronią historyczne centrum Lukki niezmiennie od XVI wieku i stanowią jedną z głównych atrakcji miasta. Można udać się nimi na spacer lub rowerową przejażdżkę  i podziwiać z ich wysokości zabudowania najstarszej części miasta, do wnętrza którego prowadzą masywne bramy.

mury Lukki - Porta Santa Maria Lukka co warto zobaczyć

Basilica di San Frediano

Pierwszym miejscem, go którego zawitaliśmy był jeden ze 100 kościołów Lukki. Kościół San Frediano jest trzecią co do wielkości świątynią miasta, ale nie to nas w nim zachwyciło. Ten zbudowany w romańskim stylu XII-wieczny kościół zachwyca przede wszystkim niezwykłą fasadą.

bazylika San Frediano w Lukce

Zdobi ją niezwykłej urody, bizantyjska mozaika, pochodząca z XIII – XIV wieku, przedstawiająca postać wstępującego do nieba Chrystusa. Naprawdę warto zobaczyć ją będąc w Lukce. To jednak nie jest wszystko, bo kościół San Frediano to miejsce spoczynku św. Zyty – patronki Lukki.  Co ciekawe święta Zyta do historii przeszła jako złodziejka, która chleb kradziony od swoich chlebodawców rozdawała miejskiej biedocie.

To jej także przypisuje się liczne cuda, jak choćby dokonanie przemiany chleba, cichaczem wynoszonego od rodziny, u której służyła, w kwiaty. Z tej okazji każdego roku mieszkańcy Lukki wymieniają się poświęconymi w dniu 27 kwietnia narcyzami na znak miłosierdzia.

romańska chrzcielnica w Bazylice san Frediano

Poza osobą świętej warto zwrócić uwagę na wystrój świątyni. Wnętrze bazyliki urzeka przestrzenią i misternym rzeźbiarstwem, które możemy tutaj dostrzec choćby w romańskiej chrzcielnicy. Zdecydowanie wywyższony ołtarz i monumentalne kolumny strzegące głównej nawy także robią niesamowite wrażenie.

Piazza dell’Anfiteatro

Przez Piazza san Frediano i dalej słynną Via Fillungo docieramy do niezwykłego Piazza dell’Anfiteatro. Jest to zdecydowanie miejsce, którym Lukka rozsławiła się na skalę międzynarodową. Dlaczego warto zobaczyć ten charakterystyczny plac miasta? Zacznijmy od jego prapoczątków.

Lukka co warto zobaczyć - Piazza dell'Anfiteatro

Piazza dell’Anfiteatro to plac, który powstał na bazie amfiteatru za czasów, kiedy Lukką rządzili Rzymianie. Stąd jego eliptyczny kształt. Na skutek historycznych zmian amfiteatr podupadał, aż w końcu stał się ruiną. I na tych ruinach właśnie, w VI wieku, zaczęły powstawać zabudowania, ostatecznie tworząc pierścień wokół starożytnej areny. Tak właśnie narodził się Piazza dell’Anfiteatro, na który dzisiaj dostać się można przez cztery bramy.

Piazza dell'Anfiteatro w Lukce

Sam plac to istny festiwal restauracji, barów, klimatycznych toskańskich kamienic i występów wszelakich. Całości dopełnia gwar rozmów, muzyka, zapach pysznego włoskiego jedzenia i aromat espresso. Koniecznie znajdźcie czas, by tu przysiąść i przy filiżance kawy lub kieliszku wina podziwiać ten toskański świat.

Warto zobaczyć Torre Guinigi – symbol Lukki

Nie da się siedzieć i odkrywać miasto jednocześnie, więc wyrwaliśmy się z objęć niezwykłego placu i ruszyliśmy w stronę kolejnej atrakcji miasta. Torre Guinigi, czyli porośnięta dębami wieża to zdecydowanie miejsce, które warto zobaczyć w Lukce.

Torre Guinigi trzeba zobaczyć w Lukce

Wieża zlokalizowana jest przy Via Sant’Andrea i wejście na jej szczyt to niemalże “must-do” każdego sprawnego gościa Lukki. Do rzeczy jednak. Ta wybudowana w XV wieku wieża to symbol miasta i zdecydowanie jedna z jego najważniejszych budowli. Nie sposób jej nie znaleźć z uwagi na dęby rosnące na jej szczycie.

widok na Torre Giunigi z Torre delle Ore

Aby wspiąć się na szczyt, należy pokonać 45 metrów wysokości i 230 schodów, co nie jest jakieś szczególnie męczące, bo schody nie są bardzo wymagające. Jestem przekonana, że widok rosnących na tarasie drzew i przecudna wręcz panorama miasta wynagrodzi Wam podjęty trud. A skąd drzewa na szczycie wieży? Podobno zgodnie z intencją rodziny Giunigi, która w XV wieku rządziła Lukką, miały symbolizować odrodzenie miasta. Czy tak było naprawdę, czy też była to po prostu ekstrawagancja możnej rodziny? Pojęcia nie mam. Pewne jest jednak to, że widok wiekowych dębów na szczycie jednej z niewielu już miejskich wież sprawiał niezwykłe wrażenie.

panorama z Lukki z Torre Guinigi

A kiedy do tego wszystkiego dodać wszechobecne terakotowe dachy kamienic, ledwie widoczne wąskie uliczki prowadzące do placów i świątyń, odcinających się wyraźnie na tle miasta, to wraz z otaczająca Lukkę zielenią i błękitem nieba, otrzymujemy kolejny porywający pejzaż Toskanii, którego nie sposób zapomnieć.

Via Fillungo, czyli lukkijski blichtr

Z Torre Guinigi widać kolejną z wież, która miała stać się naszym udziałem. By do niej dotrzeć wstąpić trzeba na Via Filungo. Jest to główna ulica handlowa miasta, pełna sklepów znanych, światowych marek.

Via Fillungo w Lukce

Poza tym znaleźć tu można liczne sklepy jubilerskie, ekskluzywne butiki lokalnych projektantów, liczne bary czy restauracje, a także przybytki oferujące lokalne, toskańskie wyroby. Co ciekawe spacerując wzdłuż via Fillungo z pewnością natkniemy się na co najmniej kilka miejsc, które warto zobaczyć w Lukce. My postanowiliśmy przysiąść w niezwykle klimatycznej i smacznej restauracji przy Piazza Dei Mercanti i nacieszyć się włoskim klimatem miasta przed zdobywaniem kolejnej wieży.

Lukka - gdzie zjesć

Torre delle Ore

Kamil miał się cieszyć tym klimatem zdecydowanie dłużej, gdyż pozostał w uroczej knajpce na czas mojej wspinaczki na Torre delle Ore. Jest to druga najbardziej znana wieża w mieście. Co ciekawe w średniowieczu Lukka miała wiele takich wież, które niczym w San Gimignano, królowały nad miastem. Rozebrane lub skrócone o głowę zostały w większości w XIV wieku.

Lukka co warto zobaczyć - Torre delle ore

Dlaczego? Rodowe spory, zawiść o pozycję, majętność i wpływy zrobiły swoje. Wieża znana dzisiaj jako Torre delle Ore, należąca do rodziny Quatrigiani uniknęła tego losu z kilku powodów. Była solidnie zbudowana, nie naruszona przez działania “wojenne”, a ponadto miała dogodną pozycję w centrum Lukki. To wszystko spowodowało, że w 1390 roku zamontowano na niej publiczny zegar i dzwony. Od tej pory wieża była bezpieczna i tak trwa do dzisiaj.

dzwony na Torre delle Ore

Wstępuje tutaj zdecydowanie mniej turystów. Na górę prowadzi 206 schodów, a po drodze podziwiać można mechanizm XVIII-wiecznego zegara. Dodatkowo wejście o pełnej godzinie gwarantuje nieoczekiwane emocje. Wraz z wybiciem godziny dzwony zaczynają bić i naprawdę można się nieźle przerazić. Widok z Torre delle Ore jest równie piękny, jak z Torre Guinigi, a dodatkowo pozwala strzelić piękna fotkę wieży z dębami.

Piazza San Michelle

Kiedy nacieszyłam się widokiem miasta z góry, postanowiliśmy udać się do kolebki Lukki. Tak właśnie zawędrowaliśmy na Piazza San Michelle – zdecydowanie najważniejszy i najstarszy plac miasta, który zwany jest także Piazza delle Catene, za sprawą za sprawą marmurowych słupków połączonych łańcuchami.

Piazza San Michelle w Lukce

To tutaj Lukka się zaczęła i to tutaj podziwiać można oryginalny układ urbanistyczny miasta rzymskiego z I w. p.n.e. z dawnym forum romanum oraz głównymi ulicami podłużnymi – cardo (via Cenami, via Fillungo) i poprzecznymi – decumanus (Via S. Paolino, Via Roma, Via Santa Croce). Dzisiejszą nazwę plac zawdzięcza pochodzącemu z VIII wieku kościołowi San Michelle in Foro. W średniowieczu Piazza San Michelle otaczał kanał la Fossa Natali, więc aby dostać się do kościoła, trzeba było przejść przez drewniany most – Ponte al Foro. Plac otaczają piękne  średniowieczne budynki, ale to co naprawdę zwraca uwagę to Palazzo Pretorio.

Palazzo Pretorio w Lukce

Jest to niesamowity przykład renesansowej budowli w Lukce. Elewację palazzo zdobi ogromny zegar, a wewnątrz loggii znajduje się między innymi pomnik Matteo Civitali, który był głównym architektem miasta. W centrum placu dominuje pomnik Francesco Burlamacchiego – znamienitej postaci Lukki, postawiony tu w 1863 roku.

pomnik na Piazza San Michelle

Fajne jest tutaj to, że można po prostu usiąść w cieniu pomnika i posłuchać ulicznych artystów, którzy swoją sztuką dodają czaru temu antycznemu miejscu.

Kościół San Michelle in Foro

Ten uznawany za najpiękniejszy w mieście kościół stoi miejscu dawnego forum rzymskiego. Pierwsze wzmianki o kościele św. Michała  pochodzą z VIII wieku, ale świątynia którą możemy podziwiać dzisiaj zbudowana została w wieku XI. Kościół San Michele in Foro zwraca jednak uwagę czymś innym. Posiada on jedną z najbardziej widowiskowych, romańsko-pizańskich fasad w całych Włoszech.

Lukka - Kościół San Michelle in Foro

Jest ona arkadowa, wykonana z różnokolorowego marmuru, z czterometrową figurą Michała Archanioła, triumfującego nad smokiem, otoczonego dwoma aniołami. Fasada znacznie przewyższa linię dachu, a jej kunszt i wszechobecna symetria zachwyca na tle błękitu nieba. Legenda głosi, że w pogodne dni dostrzec można na posągu zielony blask. Jego źródłem miałby być umieszczony gdzieś na figurze szmaragd. Kamienia jednak nigdy nie znaleziono

fasada kościoła San Michelle in foro w Lukce

Przed wejściem do środka warto zwrócić uwagę na prawy narożnik świątyni. Dostrzec tu można rzeźbę Matki Boskiej z Dzieciątkiem, która jest odwzorowaniem rzeźby, znajdującej się we wnętrzu kościoła. Poza tym wnętrze skrywa Czterech świętych, obraz z 1483 roku autorstwa Filippino Lippiego przedstawiający świętych Rocha, Sebastiana, Hieronima i Helenę oraz płaskorzeźbę Matki Boskiej wyrzeźbioną przez Raffaello di Montelupo.

wnętrze San Michelle in Foro

Na nas największe wrażenie zrobił kościół z zewnątrz, więc jeżeli goni Was czas nie musicie wstępować do środka, szczególnie, że sporo jeszcze Lukka ma miejsc wartych zobaczenia.

Dom narodzin Giacomo Pucciniego

Jednym z takich miejsc, jest położony w pobliżu Piazza San Michele dom, w którym urodził się Giacomo Puccini. Obecnie w miejscu narodzin słynnego operowego kompozytora mieści się niewielkie muzeum. Nie można go przeoczyć, bo tuż obok znajduje się pomnik słynnego muzyka.

pomnik Giacomo Pucciniego w Lukce

Muzeum zajmuje całą powierzchnię mieszkania Giacomo Pucciniego. W jego wnętrzu podziwiać można m.in. fortepian, przy którym powstało większość oper artysty, w tym “Turandot”. Ponadto, zobaczyć tu można manuskrypty, listy, zdjęcia, oryginalne meble czy autentyczne stroje uszyte na potrzeby oper.

muzeum Giacomo Pucciniego Lukka

Mimo niezwykłego klimatu placu, przy którym zlokalizowane jest muzeum, nie mogliśmy zwiedzić go razem. Obiekt niestety nie jest dostosowany dla osób z niepełnosprawnością ruchową. Zamiast płakać nad rzeczami, na które nie mieliśmy aktualnie wpływu, ruszyliśmy na spotkanie kolejnych miejsc, które warto zobaczyć w Lukce.

Piazza Napoleone

Wśród mieszkańców Lukki ten plac bardziej znany jest jako Piazza Grande i patrząc na zwartą zabudowę miasta, rzeczywiście wydaje się wielki przy pierwszym spotkaniu. Jednak to nazwa Piazza Napoleone oddaje jego iście francuski charakter.

Piazza Napoleone w Lukce

Jak to się stało, ze kawałek Francji, a właściwie Paryża, znalazł się w tym toskańskim mieście? Wszystko stało się za sprawą siostry wielkiego Napoleona – Elizy, która rządziła Lukką. To ona w 1806 roku postanowiła uczcić wielkiego brata przebudowując istniejący w tym miejscu plac. Do tego zadania zatrudniono włoskiego i francuskiego architekta. Podjęli oni decyzję o wyburzeniu wielu istniejących zabudowań, w tym kościoła San Pietro Maggiore. A wszystko to po to, by uwidocznić stojący tutaj do dzisiaj Książęcy Pałac (Palazzo Ducale).

Palazzo Ducale w Lukce

Wyeksponowanie pałacu nie było jednak wystarczająco wyraźne, ponieważ uniemożliwiała to brzydota zabudowań stojących wokół Piazza Napoleone, więc zdecydowano się je ukryć za parawanem platanów, które podziwiać można do dzisiaj i schronić się w ich cieniu przed palącym słońcem. Punktem charakterystycznym Piazza Napoleone poza wielkimi drzewami, jest także stojący w jego centrum posąg. Pierwotnie miał to być pomnik samego Napoleona Bonapartego, potem jego siostry, ale ostatecznie stanęła tu rzeźba Marii Luizy Bourbon, która przejęła władzę w Lukce w 1815 roku.

Pomnik na Piazza Napoleone

Pomimo swojej historii i monumentalnego, napoleońskiego układu, plac aż do 1998 roku był wielkim parkingiem. Jednakże podczas prac ziemnych odkryto pozostałości wyburzonych w XIX wieku budynków, a także system podziemnych tras wchodzących w skład istniejącej tu w średniowieczu twierdzy Castruccio Castracaniego. Niektóre z tych pozostałości można podziwiać przez przeszklenia na skraju placu. Nam najbardziej podobał się tutaj pokaz baniek w wykonaniu lokalnego artysty, który sprawił ogromną frajdę nie tylko dzieciom. Dlatego po chwili relaksu w cieniu platanów ruszyliśmy w dalszy spacer.

bańki na piazza Napoleone w Lukce

Targ staroci w cieniu katedry

Trasa nasza prowadziła w kierunku najważniejszej świątyni Lukki i w życiu nie spodziewaliśmy się tego, na co natknęliśmy się po drodze. Wzdłuż via Duomo panował istny festiwal sztuki wszelakiej, który mocno kontrastował ze znajdującym się tutaj Kościołem Santi Giovanni e Reparata.

targ pod kościołem Santi Giovanni

Okazało się, że całkiem przypadkiem trafiliśmy na pchli targ, czy też targ staroci, który w tym miejscu rozkłada się cyklicznie. Nabyć tu można było absolutnie wszystko i targować się w nieskończoność. Pokrzykiwania sprzedawców reklamujących swoje unikatowe artykuły i gwar targujących się klientów nadawały temu miejscu niezwykle przyjemny charakter. Niezwykłość oferowanych tu rzeczy wyciągnęła nas niczym ruchome piaski i dłuższy czas błądziliśmy między straganami.

pchli targ w Lukce

Zdecydowanie było na co popatrzeć, a urządzenie stylowo domu czy mieszkania przy pomocy zgromadzonych tu artefaktów nie nastręczałoby żadnych trudności. Jedna rzecz tylko nam tu nie pasowała. Zbliżaliśmy się do najważniejszego miejsca w Lukce, a stragany nie znikały.

Duomo di San Martino – to warto zobaczyć w Lukce

Dotarliśmy na Piazza San Martino i naszym oczom ukazała się przecudnej urody katedra. Przed nią jakby nigdy nic straganiarze głośno oferowali swoje produkty. Oboje z Kamilem od razu skojarzyliśmy ten obrazek z fragmentem Pisma, w którym Jezus wyrzuca kupczących ze świątyni.

stragany przed Duomo di San Martino

A świątynia była to nie byle jaka, ponieważ dotarliśmy do Katedry św. Marcina. Duomo di San Martino to główny i najważniejszy kościół w Lukce. Nie sposób się nie zachwycić nim już od pierwszego spojrzenia. Przepiękna marmurowa fasada zdobiona trzema rzędami arkad w stylu pizańskim, a wśród nich św. Marcin na koniu, dzielący się swoimi szatami z żebrakiem.

Duomo di San MartinoDuomo di San Martino

rzeźba św. Marcina

Katedra powstała już w VI wieku, ale jej dzisiejszy wygląd to efekt zabiegów budowlanych z okresu XI-XV wieku. Uwagę zwraca jakby doklejona, dwukolorowa dzwonnica, która zaburza nieco symetrię katedry. Duomo di San Martino to zdecydowanie miejsce, którym szczyci się Lukka. Co warto zobaczyć w katedrze? Otóż, to właśnie tutaj znajduje się niezwykła Święta Twarz, nazywana przez Włochów Volto Santo. Jest to trzymetrowy drewniany krucyfiks, który w średniowieczu otoczony był niezwykłym kultem i owiany jest legendą. Głosi ona, że dzieło wyrzeźbił jeden z uczniów Chrystusa – Nikodem, który podjął się odwzorowania prawdziwej twarzy Jezusa. Naszły go jednak wątpliwości, iż nie jest godzien dokończyć zadania, ale wtedy na pomoc przyszły mu anioły i nocą dokończyły krucyfiks.

krucyfiks w Duomo di San Martino

Po śmierci Nikodema krzyż przez kilkaset lat ukryty był w jaskini. Po latach anioły zdradziły miejsce jego ukrycia biskupowi Gualfredo podczas snu i poleciły, by krucyfiks umieścić w łodzi, zdając się na boską opatrzność. W taki sposób Volto Santo pojawiła się u wybrzeży Toskanii, ale to wywołało spór, ponieważ każde z toskańskich miast chciało posiadać krucyfiks. Więc ponownie postanowiono zaufać Stwórcy i umieścić krzyż na wozie bez woźnicy. Konie same zawiozły krzyż do Lukki i tak Święta Twarz na trwałe zamieszkała w mieście. Początkowo cudowny obiekt umieszczono w Kościele San Frediano, ale zniknął już pierwszej nocy, by odnaleźć się w kościele św. Marcina. Wydarzenie uznano za cud, kościół podniesiono do rangi katedry, a Święta Twarz przyciąga tu tłumy wiernych i turystów.

Święta Twarz w Lukce

Poza słynnym krucyfiksem wnętrze świątyni zdobią liczne rzeźby z XIII w., znajdujące się dookoła atrium i przy drzwiach wejściowych. Ponadto warto jest zwrócić uwagę na płaskorzeźby na drzwiach po lewej stronie, które są dziełem pochodzącego z Pizy Nicoli Pisana – ojca autora fasady katedry w Sienie. Duomo di San Martino zachwyca także trójnawową przestrzenią, arkadowymi przejściami, rozetami czy organami. I chociaż wejście do katedry jest płatne, to naprawdę warto zagłębić się w jej wnętrze.

Lukka - Duomo di San Martino warto zobaczyć

Lukka i jej urokliwe, wąskie uliczki

Spacerując wartymi zobaczenia miejscami Lukki, nie sposób nie poddać się atmosferze jej uliczek i zakamarków. Jest ich tutaj tyle, że absolutnie każdy znajdzie zachwycające miejsca, które będą tylko jego. Wąskie uliczki miasta zachęcają, by po prostu odpłynąć w krainę marzeń i włóczyć się nimi bez celu. To właśnie zrobiliśmy po wizycie w Katedrze, odlecieliśmy w świat włoskiego dolce vita, którym powitała i zachwyciła nas Lukka.

welcome to Lukka

Z niesłabnącym podziwem patrzyliśmy na kamienice w odcieniach żółci, pomarańczu i czerwieni, zdobione drewnianymi okiennicami, kutymi balkonami czy łącznikami. Uroku całości dodawały pnące się po ścianach i rosnące w donicach kwiaty. W czasie takiego spaceru zdecydowanie można oddychać pełną piersią. Nawet nie zauważyliśmy, że czas wracać do rzeczywistości.

Goha w Lukka - co warto zobaczyć

To był zdecydowanie piękny dzień, pełny zachwytów, niezwykłych miejsc i historii, przez nie opowiadanej. Z chęcią spędzilibyśmy tu więcej czasu, ale dzień się kończył tak, jak kończyła się nasza toskańska przygoda, ale wiedzieliśmy, że coś jeszcze w Toskanii odkryjemy, bo przecież mieliśmy jeszcze dwa dni na odkrywanie tej niezwykłej włoskiej krainy. Tymczasem pożegnaliśmy się z Lukką i jej godnymi uwagi miejscami z uśmiechem rozmarzenia na twarzy.

Małgorzata Kowalewicz
2021-01-07T18:59:31+01:00 7 stycznia 2021|
Wolę jak się do mnie zwraca po prostu Goha (wiem, wiem, że powinno być przez "ch" :)). Na co dzień pracuję z dziećmi ucząc je angielskiego. Poza podróżami i językiem angielskim moją pasją jest resocjalizacja. Gdy tylko mogę to śpiewam, bo życie jest muzyką :)

Zostaw komentarz

Zgodnie z RODO musisz się zgodzić na dodanie komentarza i przesłanie wpisanych danych
Ten formularz gromadzi Twoje imię, adres e-mail, adres strony www i treść, dzięki czemu komentarze mogą funkcjonować na tej stronie. Aby uzyskać więcej informacji, zapoznaj się z naszą polityką prywatności, gdzie uzyskasz więcej informacji o tym, gdzie, jak i dlaczego przechowujemy Twoje dane.
Nie wykorzystujemy danych wpisywanych podczas komentowania do celów marketingowych (np. wysyłka newslettera).