Gliwice – atrakcje, co warto zobaczyć i gdzie dobrze zjeść

Jaka jest Wasza pierwsza myśl na hasło Górny Śląsk? Moja, a właściwie nasza, była następująca: kopalnie, górnicy, żarty na temat powietrza którym można się najeść, kluski śląskie, modra kapusta, rolady i kufel piwa. Nigdy nie przypuszczałabym, że Gliwice na Górnym Śląsku oferują takie atrakcje, że na miejsca które warto zobaczyć, poświęcimy cały weekend. Jak to dobrze, móc się miło rozczarować i móc oficjalnie napisać – Górny Śląsku przepraszam, że Cię źle oceniłam. Zapraszam Was na spacer po atrakcjach Gliwic, okraszonych smacznym jedzeniem i gościnnymi ludźmi.

Gliwice to miasto na Górnym Śląsku, którego atrakcje i ich rozmieszczenie naprawdę przypadły nam do gustu. Miasto ujęło nas panującą tu atmosferą, historią tchnącą z zabytkowego rynku i ratusza, tajemniczością kościoła św. Bartłomieja, czy najwyższą w Europie drewnianą radiostacją, z którą wiąże się pewna prowokacja. Można tu skorzystać z roweru miejskiego czy hulajnogi, ale równie dobrze do wartych zobaczenia miejsc w Gliwicach dotrzeć można pieszo, co naprawdę oboje polecamy, szczególnie piękną jesienią czy wiosną, kiedy przyroda dodaje urody polskim miastom.

Gliwice i ich atrakcje jesienią

Chlew, imię czy podmokły obszar, czyli skąd się wzięła nazwa Gliwic?

Różne są atrakcje Gliwic, a pierwszą z nich jest taka zupełnie nienamacalna. Są to teorie pochodzenia nazwy Gliwice. Jedna z nich mówi, iż słowo to wywodzić się może od czeskiego słowa oznaczającego chlew, bo w historii spotyka się nazwę Chlewiska na dzisiejsze Gliwice. Inne teorie mówią, że dzisiejsze Gliwice są upamiętnieniem ich założyciela, którego średniowieczne imię brzmieć miało Gliw lub Gliwa. Żeby jeszcze bardziej zamieszać w głowie zwykłego śmiertelnika powstała i teoria trzecia, w myśl której Gliwice pochodzą od nazwy, a w zasadzie właściwości terenu, na którym powstały. Miasto założone zostało na terenach wilgotnych, podmokłych i gliniastych w dolinie meandrującej rzeki Kłodnicy. W językach słowiańskich taki teren nazywało się gliwem i to właśnie do tej ostatniej teorii przychylają się specjaliści od języka.

Syntetyczna historia Gliwic

Pierwsza pisemna wzmianka o Gliwicach pochodzi z roku 1276, kiedy to powstaje tu miasto założone na prawie niemieckim. Miasto leżało na szlaku handlowym z Wrocławia do Krakowa, więc jego mieszkańcy zajmowali się co oczywiste handlem, a poza tym rzemiosłem, m.in. produkcją i sprzedażą piwa oraz chmielu. W latach 1337-1342 i 1465-1482 istniało tu nawet samodzielne księstwo gliwickie, które jednak nie przetrwało.

zamek piastów śląskich w Gliwicach

Po śmierci ostatniego bytomskiego Piasta, miasto włączone zostało do ziem czeskich. Kolejne zmiany przyniósł rok 1526, kiedy Gliwice wraz z całym Śląskiem i ziemiami czeskimi stały się częścią Monarchii Habsburgów. Wiek XVII i XVIII przyniósł zmianę profilu miasta z żyjącego z produkcji i handlu piwem, na miasto trudniące się sukiennictwem, które niestety upadło po wojnach śląskich. Kolejnym ważnym w rozwoju Gliwic momentem był koniec wieku XVIII, kiedy to zaczął się tutaj rozwijać przemysł. Powstawały kolejne zakłady hutnicze, chemiczne, czy mechaniczne. W 1812 roku powstaje Kanał Kłodnicki, który łączy Gliwice z Odrą, a za jej pośrednictwem z morzem.

Kłodnica

Gliwice kwitną, ale jednocześnie zakopują swoje historyczne atrakcje, bo wały i fosa znikają pod ziemią, a mury miejskie zostają rozebrane. Wszystko to celem budowania nowego, prężnego górnośląskiego miasta. W 1894 roku na ulicach Gliwic pojawiły się tramwaje – początkowo parowe, a potem elektryczne. Zlikwidowano je w 2009 roku, a pozostałości szyn można oglądać do dzisiaj choćby na ulicy Zwycięstwa.

ulica Zwycięstwa w Gliwicach - tramwaje

Ciekawostką jest to, że w po I wojnie światowej w 1922 roku, w plebiscycie górnośląskim, aż 78,7% głosujących opowiedziało się za pozostaniem miasta w granicach Niemiec. Do Polski Gliwice ostatecznie zostały przyłączone po II wojnie światowej, w 1945 r. Obecne Gliwice są jednym z najprężniej rozwijających się miast na Górnym Śląsku. Miasto zadbało o uwidocznienie historycznych korzeni i uczyniło z nich swoje atrakcje, które warto zobaczyć podczas wizyty w tym rejonie Górnego Śląska.

Gliwice atrakcje, które warto zobaczyć i odwiedzić

Planując zwiedzanie Gliwic warto zastanowić się nad miejscem noclegu, by móc łatwo dotrzeć do interesujących nas atrakcji. My na swój nocleg wybraliśmy hotel Qubus, z którego rozpoczęliśmy nasz gliwicki spacer.

Poczta Główna

Pierwsze kroki skierowaliśmy w stronę poczty, ale poczty nie byle jakiej. Zlokalizowany przy ulicy Dolnych Wałów Gmach Poczty jest jednym z najbardziej charakterystycznych budynków w Gliwicach.

poczta główna - Gliwice atrakcje mniej oczywiste

Wygląda jak coś wyjętego wprost z kart historii, a tymczasem okazuje się, że powstał w latach 1903-1906. Jego powstanie wiąże się z okresem prosperity Gliwic i utrzymany jest w stylu historyzmu nawiązującego do gotyku, a dokładniej tzw. średniowiecznego gotyku pięknego.

poczta główna Gliwice detal

Warto zwrócić uwagę na jego strzelistą, nieregularną bryłę, czy nietuzinkowe zdobienia i mnogość architektonicznych detali.

detale poczta główna

Zamek Piastowski

Podążając dalej ulicami miasta docieramy do Zamku Piastowskiego, który jest jedną z tych atrakcji Gliwic, na którą moim zdaniem trzeba spojrzeć z różnych perspektyw. Jest to jeden z najstarszych obiektów miasta, którego korzenie sięgają wieku XIV i powstania murów obronnych. Wtedy to w tym miejscu zlokalizowana była budowla w postaci dwóch kwadratowych baszt, połączonych ścianą.

Zamek w Gliwicach

Zmiany, które możemy podziwiać do dzisiaj zapoczątkowane zostały przez Fryderyka von Zetritza, który w XVI wieku rozbudował zamek, łącząc style gotycki i renesansowy. Kolejne wieki przynosiły zmianę funkcji Zamku Piastowskiego, bo był on i arsenałem, i więzieniem, a nawet folwarkiem. Ostatecznie w 1959 roku Gliwice uczyniły z Zamku Piastowskiego jedną z atrakcji miasta, restaurując go i otwierając w jego wnętrzach oddział muzeum. Warto zwrócić uwagę na przylegające do zamku fragmenty średniowiecznych murów, czy stojącą przez nim statuę króla Jana III Sobieskiego, a także tablicę umieszczoną nieopodal, upamiętniającą włączenie Gliwic w granice Polski.

Gliwice atrakcje - pomnik Sobieskigo

Rynek i ratusz

Z okolic piastowskiego zamku kierujemy się na historyczny, średniowieczny rynek, na którego środku króluje średniowieczny Ratusz. Zdawać by się mogło, że Rynek i Ratusz to żadne atrakcje, bo ma je każde miasto, ale Gliwice są w tym względzie wyjątkowe. Zachował się tu oryginalny układ ulic, który datowany jest na XIII wiek. Rynek to prawie idealny kwadrat, który w każdym rogu ma dwie odchodzące od niego uliczki. Uliczki te wraz z drogami poprzecznymi wyznaczały kolejne kwartały i place targowe.

rynek w Gliwicach

Znajdujące się przy rynku kamienice nie są aż tak stare, bo większość z nich powstała w XIX i XX wieku, a w czasie II wojny światowej została poważnie zniszczona. Zostały jednak odrestaurowane i dzisiaj cieszą oko nie tylko mieszkańców, pięknie komponując się ze stojącym na środku płyty rynku, budynkiem Ratusza.

kamienice w Gliwicach

Pierwszy drewniany Ratusz powstał w tym miejscu najprawdopodobniej już pod koniec XIII wieku. W XV wieku został on zastąpiony pierwszym murowanym budynkiem, który w nieco zmienionej formie oglądać możemy do dzisiaj. Dlaczego zmienionej? A dlatego, że Gliwice, jak wiele polskich miast nawiedzały pożary, co powodowało konieczność odbudowywania siedziby władz miasta. Klęski żywiołowe spowodowały, że Ratusz stopniowo tracił swój gotycki charakter, na rzecz tego, który podziwiać możemy dzisiaj – klasycystycznego.

Gliwice co zobaczyć - ratusz

Przyglądając się tej atrakcji Gliwic warto zwrócić uwagę na rzeźbę Najświętszej Marii Panny Niepokalanego Poczęcia, pochodzącą z około 1726 roku, która jest najstarszą wolnostojącą rzeźbą w przestrzeni miejskiej. Na sąsiedniej ścianie wmurowane w elewację Ratusza są z kolei dwie godne uwagi tablice, a w podziemiach można podziwiać pozostałości oryginalnych murów.

rzeźba Matki Boskiej - na ratuszu

mury w ratuszu

Fontanna Neptuna

Nie odchodzimy jeszcze z płyty Rynku, bo znajduje się tutaj zastanawiająca fontanna. Fontanna z Neptunem, ewidentnie związanym z morzem zdecydowanie pobudza do myślenia, szczególnie spotkana w mieście na Górnym Śląsku. Jej powstanie datuje się na 1794 rok, jednakże bardziej zastanawia fakt po co powstała ta atrakcja Gliwic?

Fontanna Neptuna w Gliwicach

Są na ten temat dwie teorie. Pierwsza z nich mówi, że po przeznaczeniu ratusza przez władze pruskie dla regimentu dragonów, ci ostatni postanowili wybudować tu koryto do pojenia koni. Nie spodobało się to miejskim rajcom i zlecono wybudowanie fontanny. Druga z teorii mówi o tym, iż powstanie Fontanny Neptuna ściśle związane jest z powstaniem Kanału Kłodnickiego, który za pośrednictwem Odry połączył Gliwice z morzem. Która z nich jest prawdziwa? To zależy, która bardziej Was przekonuje.

Bohaterskie gliwickie kobiety

Kierujemy się w stronę narożnika ulicy Plebańskiej i Krótkiej, gdzie na pierwszym piętrze można zobaczyć niewielki posąg kobiety z dzbanem. Jej postać jest tutaj nieprzypadkowa i wiąże się z obroną miasta przez dzielne gliwickie niewiasty.

kobieta z dzbanem - legenda Gliwice

I to kolejny przykład tego, jak Gliwice mają atrakcje owiane legendami, z których wybrać można tę bardziej prawdopodobną dla siebie. Pierwsza z nich mówi o tym, że podczas oblężenia miasta w XVII wieku woda w fosie zamarzła i umożliwiła najeźdźcom podchodzenie pod mury miasta. Kobiety, ratując swoje włości, wylewały gorącą wodę, aby rozmrozić wodę w fosie i dzięki temu miasto zostało uratowane. Inna z legend mówi o tym, iż wodę zastępowała kasza, która miała pokazać, że miasto ma tyle jedzenia w swoich zasobach, że może je nawet wyrzucać. Miało to przekonać napastników, że oblężenie może być bardzo długie i odstąpili od murów Gliwic.

Kościół pw. Wszystkich Świętych

Z rogu ulicy Krótkiej i Plebańskiej jest już tylko krok do drugiej najstarszej, a niektórzy twierdzą, że najstarszej budowli w mieście, czyli kościoła pw. Wszystkich Świętych. Nie są dokładnie znane początki tej gotyckiej budowli, ale pewne jest to, że jej powstanie wiąże się z lokacją miasta w II połowie XIII wieku. Pierwotnie kościół był drewniany, a około XV i XVI wieku uzyskał swój obecny gotycki kształt.

kościól pw wszystkich świętych w Gliwicach

Kościół orientowany, co oznacza, że jego część prezbiterialna zwrócona jest na wschód, czyli w stronę z której ma przyjść Jezus Chrystus po raz drugi. Kościół robi wrażenie swoim ogromem. Jego 64-metrowa wieża widoczna jest doskonale z gliwickiego Rynku. Na wieżę można wejść pod opieką przewodnika i za drobną opłatą, co pozwala spojrzeć na Gliwice z lotu ptaka, w przy dobrej pogodzie dostrzec nawet Górę Św. Anny. Wnętrze kościoła sprawia monumentalne wrażenie za sprawą przestrzeni, z jaką mamy w nim do czynienia.

wnętrze kościoła pw Wszystkich Świętych w Gliwicach

Czarna Brama i mury miejskie

Kolejne atrakcje, które oferują Gliwice znajdują się tuż obok kościoła . Jest to Czarna Brama i fragmenty murów miejskich rozsiane tu i ówdzie. To położenie Gliwic na przecięciu szlaków handlowych ze wspomnianego już Wrocławia do Krakowa oraz z Węgier i Moraw wywołało konieczność ufortyfikowania miasta. Dokonano tego w wieku XIV. Do miasta można było dostać się naówczas przez dwie bramy – tzw. Czarną (od strony Raciborza) i Białą (od strony Bytomia). Do dzisiaj podziwiać możemy tylko Bramę Czarną, fosę i fragmenty murów obronnych miasta.

Brama Czarna w Gliwicach

Brama Biała wciąż znajduje się pod ziemią, choć ustalono jej położenie, a mury rozebrano na przestrzeni wieków. Dość dodać, że średniowieczne mury Gliwic miały do 9 metrów wysokości, grubość od 1 do 1,2 m, a długość 1125 m. W ciągu  fortyfikacji miejskich wznosiło się aż 29 baszt, wspomniane wyżej dwie bramy, a wszystko to opływała fosa.

mury w Gliwicach

Zniszczona Synagoga

Wędrując w stronę kolejnych atrakcji Gliwic, warto zabłądzić w okolice ulicy Dolnych Wałów 15 i zwrócić uwagę na stojący tutaj dom. W XIX wieku powstała tutaj Nowa Synagoga, która podobno utrzymana była w stylu orientalnym. Jednakże w Noc Kryształową z 9 na 10 listopada 1938 roku bojówki hitlerowskie postanowiły zakończyć jej żywot i podpaliły budynek. Jako, że pożar stwarzał zagrożenie, to kolejnego dnia rano dzieła zniszczenia dokończono i wysadzono synagogę w powietrze. Do dzisiaj fakt istnienia w tym miejscu żydowskiej świątyni upamiętniają dwie pamiątkowe tablice.

tablice upamiętniające synagogę w Gliwicach

Willa Caro

Tuż obok miejsca w którym stała spalona synagoga znajduje się Willa Caro. Jest to zabytkowa rezydencja górnośląskiego fabrykanta, właściciela kilku hut – Oscara Caro.

Willa Caro

Wybudowana w końcu XIX wieku jest doskonałym przykładem eklektycznych miejskich rezydencji, które zamieszkiwali górnośląscy przemysłowcy. Niewiele ich już zostało, a zatem tym bardziej jest to jedna z tych atrakcji, dla których warto odwiedzić Gliwice.

wejście do Willi Caro w Gliwicach

Nie mieliśmy szczęścia wejść do środka rezydencji, której wnętrza podobno zachowały w większości oryginalny wystrój. Stało się tak za sprawą licznych schodów i braku stosownej windy czy platformy przyschodowej. Z zewnątrz jednakże willa bardzo nam się spodobała.

Willa Caro atrakcje Gliwic

Fontanna z trzema Faunami

Obejrzawszy Willę Caro, udajemy się na ulicę Zwycięstwa, przy której znajdują się kolejne miejsca i atrakcje, które warto zobaczyć, odwiedzając Gliwice. Pierwszą z tych atrakcji zdecydowanie jest Fontanna z Trzema Faunami, odlana w Hucie Gliwice w 1928 roku.

fontanna z trzema Faunami w Gliwicach

Gliwiczanie nazywają tę atrakcję pieszczotliwie Diabełkami. I ponownie zwykła zdawałoby się fontanna przed Urzędem Miasta, a jednak kryje tajemnicę. Z jej powstaniem wiążą się bowiem aż dwie legendy. Pierwsza z nich mówi, że faunowie to trzech przedwojennych prezydentów – Zabrza, Bytomia i Gliwic, którzy nie mogli dojść do porozumienia w kwestii górnośląskiego związku trzech miast – Tripolis.

faunowie Gliwice

Druga legenda dotyczy właścicieli trzech firm budowlanych, którzy postanowili wybudować bardzo nowoczesny Hotel Oberschlesien. Nie wzięli jednak pod uwagę grząskości terenu i wysokiego stanu wód gruntowych, które doprowadziły do przerwania prac. Wszystkie trzy firmy splajtowały. Ich właściciele to podobno trzej faunowie tańczący wokół studni i wypatrujący swoich wyrzuconych w błoto pieniędzy. Co ciekawe, Hotel Oberschlesien powstał ostatecznie na twardszym gruncie, przy ulicy Zwycięstwa, a jest nim dzisiejszy Urząd Miejski.

Ulica Zwycięstwa i Dom Tekstylny

Idziemy dalej zwiedzając Gliwice i wędrując przez ich atrakcje zlokalizowane przy tym reprezentacyjnym deptaku miasta.

kamienica przy Zwycięstwa

Ulicę tę wytyczono w II połowie XIX wieku i do 1945 roku nosiła nazwę Wilhelmstraße. Przez ponad 100 lat jeździły nią także gliwickie tramwaje, które ostatecznie zlikwidowano 1 września 2009 roku. Wciąż jeszcze możemy tu oglądać pozostałości szyn, choć i te pewnie niedługo znikną.

ulica Zwycięstwa pozostałości po tramwajach

Ulica Zwycięstwa rozpoczyna swój bieg przy Rynku, gdzie Gliwice prezentują swoje liczne atrakcje i prowadzi aż do dworca kolejowego. Spacerując tym traktem rozejrzyjcie się w poszukiwaniu godnych zobaczenia obiektów, takich jak choćby Dom Tekstylny Weichmanna. Dom ten został zaprojektowany przez urodzonego w Olsztynie słynnego niemieckiego architekta – Ericha Mendelsohna. Jest to jeden z najważniejszych przykładów niemieckiego modernizmu w Polsce, stąd też od 1988 roku znajduje się na liście zabytków.

Dom Tekstylny Gliwice

Ruiny Teatru

Stojąc twarzą do Domu Tekstylnego, za plecami mamy alejkę wśród drzew. A pośród nich stoją niezwykle urokliwe ruiny Teatru Miejskiego Victoria. Historia tego miejsca sięga 1890 roku. Wtedy to powstał tu olbrzymi kompleks, w którym poza teatrem znajdował się między innymi hotel, kawiarnia czy łaźnia.

ruiny teatru Victoria w Gliwicach

Teatr Victoria przeszedł gruntowną przebudowę w 1924 roku i otrzymał naprawdę reprezentacyjny wygląd. Jednak w 1944 roku zawiesił swoją działalność, a w marcu 1945 roku żołnierze Armii Czerwonej spalili go doszczętnie. Dzisiaj jest celowo utrzymywaną ruiną, która bywa sceną sezonowych spektakli i wydarzeń artystycznych, a tym samym nietuzinkową atrakcją Gliwic.

teatr Victoria - Gliwice atrakcje

Radiostacja

Maszerujemy ulicą Zwycięstwa w kierunku dworca PKP i dalej w stronę ulicy Tarnogórskiej, gdzie znajduje się obiekt unikalny. Gliwice maja tutaj prawdziwie sztandarową atrakcję. Mowa o drewnianej Radiostacji, wysokiej na 111 metrów, z którą wiąże się niezwykła historia.

radiostacja gliwicka

Zacznijmy jednak od początku. W 1935 roku, w niemieckich naówczas Gliwicach, powstaje drewniana wieża nadawcza. Jest w całości zbudowana z modrzewia, a do jej budowy nie użyto ani jednego gwoździa. Żeby połączyć ze sobą drewniane elementy tej jakże wysokiej konstrukcji, zużyto natomiast aż 16 tysięcy śrub. Dzisiaj jest to najwyższa drewniana budowla w Europie i jednocześnie siedziba muzeum.

radiostacja z bliska - co zobaczyć w Gliwicach

Obiekt powstał, żeby wzmocnić niemiecką działalność propagandową na terenie Gliwic i ich okolicy. Podobno przy dobrej pogodzie w nocy, audycje nadawane z gliwickiej radiostacji, słyszalne były w całej Europie. To jednak nic w porównaniu z tym, co zdarzyło się w przededniu wybuchu II wojny światowej. Dokładnie 31 sierpnia 1939 roku o godzinie 20:00  przeprowadzono tutaj tak zwaną prowokację gliwicką. Akcję pod kryptonimem “babcia umarła” zlecił sam Adolf Hitler. To na jego zlecenie w ciągu trzech tygodni szef nazistowskiego SB (i nie tylko) Reinhard Heydrich przygotował całą akcję.

radiostacja i my

Polegała ona na tym, że przebrani za Powstańców Śląskich Niemcy, zaatakowali własny obiekt. Mieli z niego nadać komunikat o ataku na Rzeszę przez Polaków. Popełnili jednak błąd, bo w Radiostacji przy ulicy Tarnogórskiej nie było studia nadawczego. W końcu jednak udało się podłączyć mikrofon burzowy i w świat poleciał komunikat o tym, że radiostacja znajduje się w polskich rękach. Prowokacja Gliwicka była tylko fragmentem szerzej zakrojonej akcji, znanej później pod kryptonimem Tannenberg. Akcja ta miała usprawiedliwić niemiecki odpór polskiej agresji na III Rzeszę.

Stary Kościół św. Bartłomieja

W tej części miasta Gliwice prezentują swoje kolejne atrakcje. Wśród nich zdecydowanie wyróżnia się Stary Kościół św. Bartłomieja. Znajduje się on około 1,5 kilometra od Radiostacji, na rogu ulic  Floriańskiej i Toszeckiej.

Stary kościół św. Bartłomieja w Gliwicach

stary kościól Bartłomieja

Jest to jedna z najbardziej tajemniczych świątyń w mieście. Nikt nie wie kiedy powstała, a jej założenie przypisuje się Templariuszom w I połowie XIII wieku, jako budowli drewnianej. Dość dodać, że parafia, która powstała tu prawdopodobnie w 1276 roku, uznawana jest za jedną z najstarszych na Górnym Śląsku.

gotycki kościół św Bartłomieja w Gliwicach

Obecny kościół najprawdopodobniej powstał w wieku XV i wybudowano go w stylu gotyckim. Do dzisiaj podziwiać możemy właściwie oryginał bo przebudowa w XVI wieku była naprawdę niewielka. Żałuję, że nie mogliśmy wejść do jego wnętrza, ale niestety okazał się zamknięty. Postanowiliśmy zatem wrócić w okolice centrum miasta.

Park Chopina i Palmiarnia

Wędrując Wybrzeżem Wojska Polskiego, wzdłuż Kłodnicy, dotarliśmy do Parku im. Fryderyka Chopina i zlokalizowanej w nim Palmiarni.

Park Chopina w Gliwicach

Sam Park to jedno z licznych zielonych miejsc na mapie miasta. Jego historia sięga XIX wieku i jest doskonałym dowodem na realizowaną w Gliwicach koncepcję miasta – ogrodu. Miała być ona swoistą fuzją terenów mieszkalnych i zieleni. Faktycznie czuć w Gliwicach jej założenia. Najważniejszym obiektem w Parku jest jednak Palmiarnia Miejska, która jest jednym z 11 obiektów tego typu w Polsce.

palmiarnia w Gliwicach

Historia gliwickiej Palmiarni sięga 1880 roku, ale obecny budynek powstał w 1924 roku i wielokrotnie zmieniał swój wygląd.

palmiarnia co zobaczyć w Gliwicach

W Palmiarni znajduje się pięć tematycznych pawilonów, w których obejrzeć możemy rośliny tropikalne, użytkowe czy sukulenty. Ponadto znajdziemy tutaj pawilon historyczny i poświęcony światu podwodnemu, czyli akwaria z różnych stron świata.

akwaria w palmiarni w Gliwicach

Akwaria robią naprawdę duże wrażenie, a na rośliny można także spojrzeć z góry, co gorąco Wam rekomenduję. Wstęp do tej atrakcji Gliwic jest naprawdę niedrogi, a do tego obiekt jest w pełni dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Dlatego też Palmiarnia w Gliwicach otrzymuje nasze pełne uznanie i polecamy ją z całego serca.

palmiarnia - atrakcje Gliwice

Gliwice – atrakcje kulinarne

Jak się człowiek naspaceruje, to i zjeść chciałby dobrze. Udało nam się znaleźć dwa miejsca, które z czystym sumieniem możemy Wam polecić w Gliwicach. Pierwsze z nich to Skrzydlaty Byk przy ulicy Plebańskiej 9 – burgerownia niezwykła. Obsługuje tutaj prawdziwy Ślązak, gadający po śląsku i posiadający cudowny śląski dowcip.

Skrzydlaty Byk Gliwice

Do tego wszystkiego jest tu zdecydowanie przystępnie cenowo, a o jakości świadczy fakt, że w środku ciężko o wolny stolik. Ludzie mimo to ustawiają się na dworze i czekają, aż miejsce w środku się zwolni. Lepszej reklamy chyba nie trzeba.

jedzenie w skrzydlatym byku w Gloiwicach

Druga z polecanych przez nas restauracji to Momo w Ratuszu. Jest zupełnie inna, ale i to miejsce polecamy w Gliwicach. Można tu naprawdę pysznie zjeść, ale jest zdecydowanie drożej niż w poprzednim miejscu. Za kaczkę na kamieniu lawowym trzeba swoje zapłacić.

momo Gliwice

Jednakże już tradycyjna śląska rolada z kluskami i modrą kapustą jest zdecydowanie tańsza. Dodatkową zachętą jest fakt, że mamy tu ogrzewany, osłonięty od wiatru ogródek. Kusi on klimatem, nawet w jesienne, chłodne już wieczory.

Goha w momo

Co więcej, to właśnie tutaj, schodząc do piwnicy, możemy podziwiać oryginalne ratuszowe mury.

Gliwice – atrakcje dla niepełnosprawnych

Patrząc z perspektywy wielu odwiedzonych miejsc, Gliwice są jednym z tych przyjemniejszych dla niepełnosprawnych miast. Poruszanie się tu na wózku inwalidzkim jest w miarę przyjemne. Zdarzają się oczywiście niewielkie wzniesienia, ale można je pokonać z pomocą lub objechać.

Gliwice dla niepełnosprawnych - Gliwice atrakcje

Mimo kostki brukowej, rynek i jego przyległości pozwalają na zwiedzanie nie tylko z elektryczną przystawką. Bez trudu dostać się można do Palmiarni, pospacerować po ulicy Zwycięstwa czy wzdłuż Kłodnicy. Dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich, niedostępna niestety jest Willa Caro, a do Kościoła pw. Wszystkich Świętych prowadzi próg. Bez problemu natomiast możemy podziwiać Gliwicką Radiostację. Reasumując, Gliwice i ich atrakcje można zwiedzać nie tylko na dwóch nogach, ale także na czterech kołach.

Gdyby było Wam mało Gliwic to wpadnijcie do Antka w podróży.

Małgorzata Kowalewicz
2021-10-28T12:55:18+02:00 28 października 2021|
Wolę jak się do mnie zwraca po prostu Goha (wiem, wiem, że powinno być przez "ch" :)). Na co dzień pracuję z dziećmi ucząc je angielskiego. Poza podróżami i językiem angielskim moją pasją jest resocjalizacja. Gdy tylko mogę to śpiewam, bo życie jest muzyką :)

4 komentarze

  1. antekwpodrozy.pl 28 października 2021 w 13:04 - Odpowiedz

    Świetny przewodnik po moim mieście 🙂
    Bardzo mnie cieszy, że coraz więcej osób zagląda tu turystycznie 😀

    • Kamil Kowalewicz 28 października 2021 w 13:08 - Odpowiedz

      Bardzo fajne miasto 🙂

  2. Marek 29 października 2021 w 10:58 - Odpowiedz

    Super blog. Nie wiedziałem że mieszkam w takim pięknym mieście 🙂

    • Małgorzata Kowalewicz 30 października 2021 w 15:19 - Odpowiedz

      Nam się naprawdę podobało. I po wizycie w Gliwicach poczuliśmy się zachęceni do dalszego odkrywania Górnego Śląska.

Zostaw komentarz

Zgodnie z RODO musisz się zgodzić na dodanie komentarza i przesłanie wpisanych danych
Ten formularz gromadzi Twoje imię, adres e-mail, adres strony www i treść, dzięki czemu komentarze mogą funkcjonować na tej stronie. Aby uzyskać więcej informacji, zapoznaj się z naszą polityką prywatności, gdzie uzyskasz więcej informacji o tym, gdzie, jak i dlaczego przechowujemy Twoje dane.
Nie wykorzystujemy danych wpisywanych podczas komentowania do celów marketingowych (np. wysyłka newslettera).